Powrót gorączki RODO?

21 lutego b.r. uchwalona została przez Sejm ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem stosowania rozporządzenia 2016/679, czyli słynnego już RODO. Oznacza to, że unijne rozporządzenie nadal wywołuje legislacyjne zamieszanie, a przez ostatnie 9 miesięcy wszystkim podmiotom objętym rozporządzeniem, jak również polskiej administracji, brakowało oficjalnych prawnych „wskazówek” i wytycznych od krajowego prawodawcy w wielu obszarach. Projekt ustawy przewiduje zmianę aż 166 ustaw, w celu dostosowania ich do głośnego rozporządzenia.

Akt prawny, nazywany przez niektórych „sektorowym wdrożeniem RODO”, obejmuje swoim zasięgiem wiele z pozoru niepowiązanych ze sobą ustaw, poczynając od kodeksu postępowania administracyjnego, poprzez Kartę Nauczyciela, prawo o adwokaturze aż po ustawę o ochronie zabytków czy ustawę o zwalczaniu dopingu w sporcie. Ciekawy jest fakt, że aż 20 ze zmienianych ustaw zostało uchwalonych już po wydaniu RODO, a jedna z nich nawet po rozpoczęciu jego obowiązywania.

Pod przykrywką RODO

Razem z masą przepisów dotyczących bezpośrednio RODO, wśród proponowanych zmian „przemycone” zostały również inne kwestie. Zmiany w prawie bankowym obejmują np. doprecyzowanie sformułowania „rękojmia należytego wykonywania obowiązków” oczekiwanej od członków zarządu i rady nadzorczej banku. Wprowadzany zapis wskazuje bowiem, że „Rękojmia, o której mowa w zdaniu poprzedzającym, odnosi się w szczególności do reputacji, uczciwości i rzetelności danej osoby oraz zdolności do prowadzenia spraw banku w sposób ostrożny i stabilny”.

Drugim ciekawym i nowym zapisem w prawie bankowym, dotyczącym nie tylko zarządów banku, ale również zwykłego Kowalskiego, jest obowiązek zapewnienia przez bank osobie, wobec której decyzje dotyczące oceny zdolności kredytowej podejmowane są w sposób zautomatyzowany (czyli w praktyce bankowej – niemal za każdym razem), otrzymania stosownych wyjaśnień co do podstaw podjętej decyzji, oraz możliwość zakwestionowania wydanej decyzji, wyrażenie przez taką osobę własnego stanowiska oraz „uzyskania interwencji ludzkiej”. Zmiana ta pozornie daje możliwość odwołania od negatywnej decyzji, jednakże w praktyce jej użyteczność będzie znikoma.

W związku z powyższym, o ile ustawa o zmianie niektórych ustaw najpewniej nie zapoczątkuje nowej gorączki RODO, a na pewno nie w skali porównywalnej do tej, którą można było zaobserwować w maju zeszłego roku, nadchodzące zmiany wymagają szczególnej uwagi wszystkich podmiotów, które objęte są RODO, aby mogły w pełni dostosować się do nowych wytycznych. Warto wczytać się w szczegóły, bo prawo bankowe najpewniej nie jest jedynym obszarem, w którym przy okazji wprowadzono zmiany.

Newsletter

Bądź na bieżąco. Otrzymuj od nas alerty prawne, aktualne komentarze oraz informacje o nowych publikacjach ekspertów z Kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy.