Dotacje unijne: Krzysztof Brysiewicz na łamach Prawo.pl o oszustwach dotacyjnych

Realizacja projektów z funduszy unijnych wiąże się w wypadku wykrycia nieprawidłowości nie tylko z utratą majątku, ale z odpowiedzialnością karną dla tych beneficjentów lub ich reprezentantów, którzy naruszyli granicę między niewiedzą i nieświadomością, która doprowadziła do nieprawidłowości, a wiedzą i świadomością prowadzonych działań.

System aplikowania o środki publiczne jest złożony i  wymaga od beneficjenta wiedzy z wielu dziedzin prawa. Niektóre zagadnienia okazują się zbyt skomplikowane nawet dla prawników czy specjalistów z jednostek obsługujących unijne dofinansowania. Przykładem może być kwestia ustalania powiązań na potrzeby określenia statusu przedsiębiorstw. W tym kontekście np. zarzut świadomego przedłożenia dokumentów, które okazują się nieprawdziwe albo wadliwe powinien być przez prokuratorów i prowadzących postępowanie traktowany ze szczególną ostrożnością, podobnie jak zarzut powiązań z wykonawcą danej usługi czy nieprawidłowego określenia treści wniosku.

W mojej ocenie, szczególnie niepokojące są: próby obarczania beneficjentów odpowiedzialnością za nieprawidłowe określenie statusu ich przedsiębiorstwa, a także niejasne zasady dotyczące identyfikacji budzących wątpliwości powiązań między beneficjentem a przedsiębiorstwem wykonawcy danego elementu projektu wybranym w postępowaniu konkurencyjnym. Wyjątkowo problematyczne dla beneficjentów są zakupy przeprowadzane w projektach. Instytucje kontrolujące często zbyt formalistycznie podchodzą do przeprowadzanych przez beneficjentów postępowań przetargowych, dopatrując się błędów i nieprawidłowości tam, gdzie ich nie ma. Bardzo często idą na skróty ograniczając się do twierdzeń, że „ktoś kiedyś zasiadał w organach spółek” albo że dane osoby znają się jeszcze z wcześniejszych czasów - tłumaczy Krzysztof Brysiewicz.

Mechanizmy wyłudzania dotacji są różne – przez ubieganie się o dotację w wielu obszarach (w przypadku konkursów obszarowych) i eliminację konkurencji. Innym sposobem jest taka „organizacja” zamówień w projekcie, aby realizowały je podmioty związane z beneficjentem. Jeszcze inną możliwością są np. oszustwa w zakresie braku pomocy publicznej czy przekłamania w zakresie statusu przedsiębiorstwa (zamiast np. mikro-przedsiębiorstwa dotację bierze podmiot, który postawił spółkę na tzw. słupa). Na porządku dziennym znajduje się również podawanie nieprawdziwych informacji w dokumentacji aplikacyjnej np. w zakresie posiadanego potencjału czy doświadczenia, zatajanie informacji o wykluczeniu danego podmiotu z możliwości ubiegania się o dofinansowanie ze świadomością, że nikt tych informacji nie zweryfikuje.

Zapraszamy do lektury artykułu.

Newsletter

Bądź na bieżąco. Otrzymuj od nas alerty prawne, aktualne komentarze oraz informacje o nowych publikacjach ekspertów z Kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy.